poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Dziękuję.




         No więc, to już koniec. Czas pożegnać się z historią Vivienne, która mam nadzieję chociaż trochę was zainteresowała. Na samym wstępie chciałabym PODZIĘKOWAĆ WSZYSTKIM, którzy czytali i komentowali mojego bloga. Wasza opinia jest dla mnie naprawdę ważna, więc dziękuję za każdą nową. Muszę wam powiedzieć, że każdy nowy komentarz tylko powiększał mój uśmiech. Dziękuję również za miłe słowa, pisane na moje GG. To bardzo miłe. Każde pozytywne słowo, jak i uzasadniona krytyka były dla mnie ogromnym wsparciem. Dziękuję wam za to z całego serca. Dziękuję również za wszystkich obserwatorów, i ponad 28 tysięcy wejść. Jesteście wspaniali. 


Szczególnie, chciałabym podziękować:
Annie- twoje komentarze zawsze były bardzo trafne, czasem zastanawiałam się, czy siedzisz w mojej głowie. Cieszy mnie, że znajdowałaś czas na to, żeby komentować moje opowiadanie. Każdy komentarz, czytało się bardzo miło. Byłaś ze mna od początku, aż do końca za co jestem ci ogromnie wdzięczna.
ForbbidenRose- każdy komentarz i miłe słowo było dla mnie bardzo ważne, dziękuję ci za każde słowo wpisane pod rozdziałem. 
Angie- bardzo, bardzo, ale to bardzo ci dziękuję. Twoje komentarze, zawsze w jakiś sposób mnie inspirowały, za co jestem ci ogromnie wdzięczna. Twój blog bardzo mnie poruszył, więc wizyty takiej autorki jak tu, bardzo mnie cieszyły.
Kinga- ciesze się, że czytałaś moje opowiadanie. Było to dla mnie niesamowicie fajne, bo uwielbiam twoje opowiadanie, więc opinia z twojej strony bardzo dużo pomagała mi w pisaniu kolejnych rozdziałów.
Darcy- twoje komentarze, zawsze dawały mi po prostu kopa. Bardzo cenię sobie twoje zdanie i bardzo dziękuję ci za to, że je wyrażałaś.


A teraz trochę ciekawostek. 
* Ciekawiło mnie ile razy w swoim opowiadaniu użyłam imienia „Vivienne”, więc postanowiłam to sprawdzić. Jeśli dobrze policzyłam, to wygląda na to, że jej imię pojawiło się 174 razy. Niezły wynik jak na 31 rozdziałów ( rozdział 19, był w dwóch częściach, więc było ich 31 ). 
* Blog ma dzisiaj dokładnie 70 dni
* Rekordowa liczba wyświetleń jednego dnia, to ponad 900 wejść na dzień.
* Najczęstszym krajem, odwiedzającym bloga była Polska, a druga w kolejności to Stany Zjednoczone, prawie na równi z Wielką Brytanią.
* Ogólna liczba komentarzy, nie wliczając ostatniego rozdziału, wynosi dokładnie 972.


Pomyślę o drugiej części, niestety nic absolutnie nie mogę wam obiecać. Po prostu, zastanowię się, ale nie obiecujcie sobie zbyt dużo. :)


No i to chyba wszystko, co chciałam wam powiedzieć. 
Jeszcze raz serdecznie dziękuję. <33


10 komentarzy:

  1. O rany, wymieniłaś mnie! Czuję się dowartościowana, wyjątkowa i w ogóle ;d
    Moje komentarze dają kopa? Chyba po prostu jestem naładowana po przeczytaniu Twojego kolejnego świetnego rozdziału :)
    Po prostu kocham to opowiadanie i mam nadzieję, że jednak napiszesz kolejną część ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze mówiąc ja nie komentowałam.. a wiem jakie to jest miłe. Niestety, czasem zachowuję się jak egoistyczna świnia.
    No cóż, chciałam Ci bardzo podziękować za to opowiadanie. Natrafiłam na nie przypadkiem, gdy miało dokładnie 22 rozdziały. Od tamtej pory czytałam je regularnie. Bardzo poruszyła mnie historia Vivienne. Nie miałam pojęcia jak to się dalej potoczy. Chciałam tylko dodać DZIĘKUJĘ.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojojoj. Mówiłam, że dodam komentarz, no i jestem ;) Jeny, nigdy nie spodziewałabym się, że wymienisz mnie. A już myślałam, że totalnie zaniedbałam Twojego bloga i jestem gdzieś z tyłu, no wiesz, jedna z wielu. Dlatego, BARDZO CI DZIĘKUJĘ! Za historię Vivienne, za to, że zawsze była świetna, ciekawa, nigdy nie nudna. I za to oczywiście, że mi dziękujesz. To przecież ja powinnam dziękować Ci. No i właśnie to robię :) Ja zdaje się komentuję Twój blog od drugiego rozdziału (nie koniecznie regularnie, za co przepraszam) i od samego początku się w nim zakochałam. No po prostu nie wiem, co mogłabym jeszcze tu napisać. To już wszystko? Jeśli o czymś zapomniałam, to możesz spodziewać się kolejnego komentarza, chociażby za kilka dni. Jeszcze raz, DZIĘKUJĘ! ♥
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. nie wiem jak zacząć, może po prostu od podziękowania, tak to będzie najlepszy początek a więc: dziękuje. :* dziękuje za napisanie tak wspaniałej historii, która mnie mega wciągnęła, pamiętam jak każdego dnia po kilka razy sprawdzałam czy nie ukazał się nowy rozdział a gdy się pojawił wielki uśmiech od razu lądował na mojej twarzy, historia sama w sobie jest świetna i teraz bez okłamywania Cię stwierdzam że jest to moje ulubione i najlepsze opowiadanie które przeczytałam. nie umiem wyrazić w słowach tego ile znaczy dla mnie ta historia, nie czytam książek lecz twoje opowiadanie czytałam na jednym wdechu, czasami po kilka razy rozdział. mam nadzieję że wrócisz do tego opowiadani, ponieważ naprawdę świetnie piszesz. mam również nadzieję że wrócisz do bloga którego zaczęłaś bo jest absolutnie świetny! a tego którego zaczęłaś ostatnio już przeczytałam pierwszy rozdział i od razu bardzo mi się spodobał. wiele razy czytając twoje opowiadanie wzruszyłam się bardziej niż na titanicu. tak wiem genialne porównanie ale tak jest bo kocham ten film który mnie wzrusza tak jak twoje opowiadanie, wiele razy dostarczałaś wielu niesamowitych emocji. DZIĘKUJĘ CI BARDZO. <3333333333
    ~Kasia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Już?!! NIE! ja to kochałam.. Owszem przyznaje się, że ostatnio miałam problemy z komentowaniem, gdyż cierpię na brak czasu, ale starłam się.; ) czytałam to regularnie i muszę przyznać zresztą nie pierwszy raz, że twoje opowiadanie wywiera wielkie, ogromne wrażenie na czytelniku. Nie sama fabuła, ale sposób pisania. Absolutnie poprawny, interesujący, potrafiący wzbudzić to " coś" , pozostawić niedosyt. ;)
    Jednym słowem genialny!
    Na pewno zajrzę na twojego drugiego bloga. ; )
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wierzę. Bardzo, ale to BARDZO dziękuję za to wyróżnienie. Bałam się, że w pewnym momencie gdzieś wyblaknę wśród reszty tych komentarzy, a to się okazało, że jednak mnie dostrzegłaś :) Zawsze starłam się pisać długie komentarze i wyrazić moją opinię na temat najróżniejszych szczegółów każdego rozdziału, by pokazać, że mi bardzo zależy na tym blogu. Bo należy do jednych z moich ulubionych. Masz niezwykły talent, a Twoje zdolności pisarskie rozwijały się z każdym rozdziałem. Cieszy mnie to, że miałam przyjemność być tu od początku, by zobaczyć, jak się rozwijasz. Może nie zawsze komentowałam, ale zawsze tu byłam. Nie zawsze po prostu miałam czas czy wenę by napisać jakąś sensowną opinię, chociaż miliony razy próbowałam ułożyć ją sobie w głowie. Czytałam każdy rozdział z zapartym tchem i wszystkie dawały mi dużo do myślenia.

    Podziwiam Cię za to, że tak długo udało Ci się ciągnąć bloga, że nieustannie zaskakiwałaś czymś nowym i nie bałaś się tego. Nie bałaś się obrócić akcji o 180 stopni, obrócić oczekiwania wszystkich w pył.

    Dziękuję Ci za tego bloga. Był dla mnie niesamowitą inspiracją. Szkoda mi opuszczać Vivienne oraz Harrego, ale myślę, że co jakiś czas będę tutaj wracać, by przypomnieć sobie te momenty, w których z zapartym tchem czytałam każdy rozdział i kiedy zostawiałaś mnie z niedosytem, kończąc rozdziały w środku akcji. Będę tu wracać dla wspomnień, bo Twoje opowiadanie było zdecydowanie jedną z najlepszych przygód mojego życia. MASSIVE THANK YOU! Xxx

    {reasons-to-be.blog.onet.pl}

    OdpowiedzUsuń
  7. Jejku.♥
    Znowu się wzruszyłam, będę ryczeć całą noc.
    DZIĘKUJĘDZIĘKUJĘDZIĘKUJĘDZIĘKUJĘDZIĘKUJĘ!♥♥♥
    Jesteś wspaniała.
    i to tylko my, czytalnicy możemy podziękować Tobie, że chciało Ci się dla nas pisać. Robiłaś to genialnie. ♥

    JESZCZE RAZ DZIĘKUJĘ. ZA WSZYSTKO.♥

    Całuski, Angie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja sama nie rozpiszę się jak dziewczyny wyżej, ponieważ nie potrafię, ale dziękuję Ci za wyróżnienie (: Wierz mi, że ja za każdym razem jak czytam Twoje komentarz pod moimi postami to po prostu bardzo się cieszę, że chciało Ci się je przeczytać (: Ja sama uwielbiam Twojego bloga i dziękuję,że chciało Ci się go pisać (: Chociaż mam do czytania bardzo dużo blogów, gdzie każdy opisuje inną historię to ja do tej pory pamiętam początek Twojego opowiadania, chociaż raz go czytałam (: Masz wielki talent! (: Niesamowite, że to będzie mój ostatni komentarz na tym blogu...
    Kochana jeszcze raz Ci dziękuję! Teraz oczywiście pozostaje mi zacząć czytać Twojego nowego bloga, który z pewnością będzie tak wyjątkowy jak ten (:
    Pozdrawiam,
    Kinga.

    OdpowiedzUsuń
  9. To my ci dziękujemy za tak cudowne opowiadanie, które napisałaś! i mam nadzieje, że napiszesz część drugą!
    Bo ja jakoś nie umiem pożegnać sie z tym opowiadaniem!
    Masz talent do pisania dziewczyno, więc pisz! :*

    Cieszę się, że zakończyłaś wszystko Happy Endem! bo ja nie lubie smutaśnych zakończeń. No ale muszę przyznać, że przy roz 30 prawie sie popłakałam :(( ( nie lubie zakończeń)

    No cóż.. życzę weny ( byś mogła napisać ta część drugą)
    i pozdrawiam! x

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochanie świetnie!!!
    Nie mogę się za bardzo rozpisywać, bo mam karę i jestem na kompie nie legalnie, więc krótko:
    Bloga masz świetnego. Bardzo żałuję, że kończysz. Przepraszam, że Cię czasami nawiedzałam na Gadu-Gadu, ale musiałam, bo twój blog stał się moja obsesją:D
    Gorąco pozdrawiam i życzę weny w nowym opowiadaniu:D
    Jeszcze raz pozdrawiam Myszko:******

    OdpowiedzUsuń