niedziela, 1 kwietnia 2012

Rozdział 15.


Wstałam z łóżka i kiedy wyjrzałam za okno miałam ochotę wrócić do łóżka, przykryć głowę kołdrą i spać dalej. Tak w sumie, to moich rodziców nie będzie jeszcze przez dwa dni.. Wagary? Uśmiecha mi się taka opcja, ale z tego co pamiętam zasady szkoły, to za godziny nieusprawiedliwione siedzi się po lekcjach w kozie. Z panem Parkerem, czyli nie do końca przyjemnym nauczycielem. Jest psychologiem szkolnym, i cały czas strzela tylko jemu zrozumiałymi tekstami. Co nieco już zorientowałam się w szkole, w końcu minęły już dwa tygodnie, kiedy do tej szkoły chodzę.

Chłopakom skończył się okres wakacyjny i także musieli wrócić do swoich zajęć. Można powiedzieć, że zdarza nam się widywać wieczorem w czwartki. Bo tylko wtedy ja nie mam żadnych zajęć dodatkowych, ani oni nie idą na próbę. W weekendy widzimy się regularnie, ale w sumie to nie to samo. Pogodziłam się z Niallem. Długo myślałam o tym, co powinniśmy sobie powiedzieć. Nic nie wymyśliłam, ale kiedy się z nim spotkałam słów mi nie brakowało. Oczywiście ochrzaniłam go za to, że mnie zdradził, ale stwierdziłam, że tak po prostu musiało być. Pozwoliłam, żeby moje myślenie zasłoniło zauroczenie. Tak. Teraz wiem, że to nie było zakochanie, czy miłość. Doszłam do tego wtedy, kiedy ponownie zobaczyłam go z tą samą dziewczyną. Nawet mnie to nie poruszyło. A przecież powinno. Skoro mi na nim tak bardzo zależało, to w najmniejszym stopniu powinnam odczuć jego brak przy sobie. Ale tak nie było. Spłynęło to po mnie, najnormalniej w świecie mnie to nie poruszyło.

Mój plan zajęć jest strasznie napięty. W poniedziałek po lekcjach, od razu przychodzi do mnie korepetytor z fizyki. Całkiem przystojny korepetytor z fizyki. Na moje nieszczęście nie mogę z nim flirtować, bo rodzice powiedzieli, że zabiorą mi telewizor z pokoju. Jakoś dam radę. We wtorek nie dość, że mam dużo lekcji wieczorem idę na lekcje gry na fortepianie. W środę jestem zmuszona chodzić na przygotowywania z konkursu matematycznego, angielskiego i francuskiego. Na pocieszenie czwartek mam wolny, mam tylko szkołę do czternastej. W piątek zaczyna się ogromny chaos- szkoła do piętnastej, potem próba do przedstawienia szkolnego, o osiemnastej wychodzę z samego budynku szkoły. A żeby było ciekawiej pół godziny potem mam korepetycje z hiszpańskiego, bo jak twierdzi moja mama ten język mi się przyda. Wolna jestem dopiero o równej dwudziestej. W sobotę mam jeszcze jedną godzinę śpiewu z panią od muzyki. Na szczęście później jestem już całkowicie WOLNA!

Podniosłam się z łóżka, moje lenistwo dało o sobie znać więc postanowiłam ponownie położyć się na łóżku. Padający deszcz, także wcale nie jest pomocny w porannym wstawaniu.
- Wstawaj mała!- usłyszałam nad sobą krzyk Liama.
- Wejdź do szafy i szukaj Narnii, a mi daj spokój- jęknęłam przykrywając głowę kołdrą. Usłyszałam nad sobą również śmiech Hazzy.
- Vivienne, skarbie, musisz iść do szkoły- wspomógł go Harry. Jęknęłam i usiadłam na łóżku.
- Przecież nie śpię- prychnęłam i podniosłam swój tyłek z pościeli.
- Widzisz? Do kobiet trzeba delikatnie- zaśmiał się Harry, szturchając Liama w ramię.
- Właśnie. Słuchaj młodszych- dorzuciłam ziewając. Podeszłam do szafy- A tak w ogóle, to co wy tutaj robicie?
- Mamy jeszcze godzinę do próby, a Twoja mama prosiła mnie, żebym zwalił cię z łóżka. W piątki zawsze masz doła i nie chcesz wstawać- podrzucił Liam. Wzruszyłam ramionami w odpowiedzi i wyciągnęłam z szafy czarne rurki, granatową bluzę i białą bokserkę. Wymijając chłopaków weszłam do łazienki.


- Wpadniesz do nas dzisiaj?- spytał Harry, który tradycyjnie w piątek odprowadzał mnie do szkoły. Dokładniej otuliłam się swoim szalikiem i podniosłam na niego wzrok.
- Jestem wolna o dwudziestej, mogę wpaść- wzruszyłam ramionami, poprawiając torbę na ramieniu. Chłopak kiwnął głową i w milczeniu szedł dalej.
- Pogodziłaś się z Niallem?- spytał w połowie drogi do szkoły.
- Tak. Pogodziłam się z nim- uśmiechnęłam się idąc przed siebie.
- A wy jesteście..
- Nie. Nie jesteśmy razem. Stwierdziliśmy, że tak będzie lepiej- westchnęłam, na co chłopak przystanął i zagrodził mi drogę- Tak jest lepiej. Zresztą, Niall spotyka się z tą.. jak jej tam.. dobra nie ważne jak ma na imię. Naprawdę, nie przeszkadza mi to. To była po prostu pomyłka. Zwróciłam uwagę na nie to, na co powinnam. Chodźmy, bo się spóźnię na fizykę- dorzuciłam i pociągnęłam chłopaka za rękaw kurtki.
- Niech ci będzie. Ale wiesz, jakbyś chciała pogadać, to wystarczy napisać smsa, a po trzech sekundach będę siedział w Twoim pokoju- zaśmiałam się, an co chłopak wystawił mi język i objął ramieniem. Było mi zimno, więc stwierdziłam, że tak będzie lepiej. Wiał straszny wiatr, nawet nie wiem kiedy zrobiło się tak zimno. Nie mam czasu na zwracanie uwagi na pogodę, jestem zajęta innymi sprawami, a nie tym.
- Chodzenie z Tobą do szkoły, zaliczę na listę rzeczy, które lubię robić najbardziej- uśmiechnęłam się stając w bramie szkoły. Zaraz obok nas pojawiła się Michelle.
- Chodź, bo się spóźnimy. Cześć Harry- pomachałam jedynie chłopakowi na pożegnanie i pognałam za rudowłosą- Mój kuzyn wpadł. Po prostu wpadł- westchnęła zwalniając kroku.
- Wpadł?- powtórzyłam zdziwiona, nie wiedząc o co chodzi dziewczynie.
- Zabujał się w Tobie- dorzuciła, puszczając mi oczko.
- Tak jak ty w Liamie?- zapytałam, a dziewczyna momentalnie zrobiła się czerwona. Wybuchnęłam śmiechem, a ta pociągnęła mnie za rękę w stronę schowka woźnego. Zapaliła światło i spojrzała na mnie mrużąc oczy.
- Skąd to wiesz?!- ryknęła, kładąc torbę obok papieru ściernego.
- To widać? Gapisz się w niego jak w obrazek. Po prostu, się do niego ślinisz- wytłumaczyłam,a rumieniec na twarzy dziewczyny jeszcze się powiększył- Przestań, to nic złego.
- Ale mi się wydaje, że on woli Ciebie- powiedziała szeptem, opierając się plecami o ścianę.
- Mnie?! Liam?!- wybuchnęłam śmiechem- Chyba cię pogrzało. To, że mówimy na siebie 'słonko' nie znaczy, że na siebie lecimy. Nie mogłabym myśleć o Liamie jak o kimś więcej. To jest to samo, jakbyś miała fantazje o Harrym- przewróciłam oczami. Zobaczyłam ogromne iskierki w jej oczach. Pisnęła i rzuciła się na mnie- Idziesz dzisiaj ze mną wieczorem do chłopaków?


Usiadłam na pianinie lustrując całe otoczenie wzrokiem. Pani 'reżyser' jak kazała na siebie mówić pani Gold, denerwowała się na Adrew, który nierówno pomalował księżyc. Na scenie stał Nick, który przyglądał mi się z dziwną fascynacją. No ja rozumiem, że całowanie się ze mną pod koniec sztuki może być bardzo pasjonujące, ale przecież to tylko sztuka. Nic więcej. Victoria cały czas szturchała go w ramię i posyłała mi groźne spojrzenie, na które ja zazwyczaj przewracałam oczami. Jest mi niezmiernie przykro, że zgarnęłam jej główną role sprzed nosa. Nie, w sumie to w ogóle nie jest mi przykro.
- Cześć- zaraz obok mnie pojawił się ucieszony Nick- Wiesz, skoro dzisiaj mamy ćwiczyć ostatnią scenę, to może powinniśmy najpierw spróbować?- uniósł obie brwi do góry, przejeżdżając językiem po swoich wargach. Zbliżył swoją twarz do mojej, na szczęście w dobrym momencie się schyliłam, więc mój partner 'sztukowy' obdarzył namiętnym pocałunkiem rurę, o która byłam oparta- Vivienne- jęknął, na co ja wybuchnęłam śmiechem, wystawiając mu język. Przekręcił oczami, w tym samym momencie pani Gold wskazała ręką na scenę. Posłusznie weszliśmy na nią, za jej rozkazem.


Hiszpański jest do dupy. Po co mi hiszpański w Londynie?! No spoko, jakbyśmy byli w Barcelonie.. o ile mówi się tam po hiszpańsku, to spoko. Ale w Londynie? Czy ja nie mam innych zajęć?!
Podeszłam do drzwi i otworzyłam je. Stała w nim zarumieniona Michelle. Zaśmiałam się i narzucając na siebie kurtkę pociągnęłam dziewczynę za sobą.

- Witajcie zacne dziewoje!- krzyknął Louis, kiedy weszliśmy do ich domu.
- Zaraz ci jedna z zacnych dziewoi, kopa w dupę zasadzi- prychnęłam i powiesiłam płaszcz na wieszak. Mój ruch powtórzyła Michelle. Weszłyśmy za Lou do salonu, od razu zajęłam miejsce obok Harrego, czym spowodowałam, że Michelle musiała usiąść obok Liama. Ze zwycięską miną spojrzałam w jej stronę.
-Idźcie po coś do jedzenia- jęknął Niall, kierując swoje słowa w moją stronę. Obejmował dziewczynę. Z tego co wiem, jest to jego była dziewczyna, ale 'stwierdził, że nadal ja kocha'. Harry pociągnął mnie za rękę. Z westchnieniem ruszyłam za nim.
- Jak w szkole?- spytał, wpakowując do miski zamknięte paczki cukierków.
- Genialnie. Nick, dzięki mnie uraczył pocałunkiem rurę na ścianie- powiedziałam z dumą. Loczek wybuchnął śmiechem, kręcąc głową- No co? Byle kto nie może całować Vivienne Moore- prychnęłam.
- Ja cię całowałem, czyli mam uważać, że nie jestem byle kim?- zaśmiał się. Przewróciłam oczami zabierając chłopakowi miskę. Wróciłam do salonu i podałam blondynowi miskę. Ucieszony od razu zabrał się za jej opróżnianie. Spojrzałam na Michelle i Liama. Od razu zauważyłam, że trzymali się za ręce. Harry wszedł do salonu i od razu rzucił się na jedyne wolne miejsce. Wzruszyłam ramionami, podeszłam do fotela i zwaliłam z niego Louisa.
- Vivienne!- krzyknął oburzony- Nie wytrzymam z Tobą!- wziął mnie na ręce i już miał zamiar gdzieś mnie zanieść, ale na drodze stanął mu Harry.
- Pozwolisz?- wskazał na mnie głową, Lou 'przekazał' mnie Hazzie i wziął za rekę Eleonor. W równie szybkim tempie ulotnił się Zayn i Niall ze swoją dziewczyną. Nie wiedziałam o co chodzi.
- Dziękuję, mój wybawco- zaśmiałam się- Ale mógłbyś mnie postawić na ziemi?- spytałam, a ten pokręcił przecząco głową i przyciskając mnie do siebie mocniej zaczął nieść na górę- To się nazywa porwanie! Za to się idzie do więzienia!- prychnęłam, co i tak na niego nie podziałało. Postawił mnie na podłodze w swoim pokoju i zamknął drzwi na klucz- A to nazywa się przetrzymywanie i niewolnictwo! Za to też idzie się do więzienia- jęknęłam, nerwowo tupiąc nogą.
- Zamknij się już- powiedział, w błyskawicznym tempie znajdując się przede mną- Zabrałem cię stamtąd, bo inaczej Liam i Michelle dalej będą udawać, że nic do siebie nie mają- wzruszył ramionami, wrzucając klucz do pokoju do swojej tylnej kieszeni.
- Nie mogłeś tak od razu?- spytałam i rozwaliłam się na jego łóżku. Chłopak zaśmiał się i położył obok mnie.
- Oglądamy film?- spytał, energicznie wstając z miejsca.
- Proszę cię, nie zmuszaj mnie do oglądania kolejnej komedii romantycznej- chłopak przewrócił oczami i chwycił za laptopa- No przecież prosiłam..- jęknęłam, spoglądając na tytuł filmu- Znowu będę ryczeć!- spojrzałam na chłopak z pode łba. Przewrócił oczami i wskazał ręką leżące na stole chusteczki higieniczne.


Harry zasnął w środku filmu. A że jest już nieźle po dwudziestej czwarte, przydałoby się, gdybym poszła do swojego domu. Co raczej mi się nie uda przez zamknięte na klucz drzwi. Postanowiłam wziąć klucz, w tym celu wydostałam się z objęć chłopaka i pchnęłam go lekko w bok. Ze zwycięską miną wyciągnęłam klucz z jego tylnej kieszeni i ruszyłam otworzyć drzwi. Postanowiłam jeszcze wyłączyć film. Przed wyjściem przykryłam Harrego kołdrą i po chichu opuściłam jego pokój. Zajrzałam do salonu, w którym zastałam całującą się Michelle i Liama. Przykryłam usta ręką, żeby nie pisnąć i ruszyłam w stronę wieszaka. Szybkim ruchem założyłam kurtkę i skierowałam się w stronę swojego domu.

________________________________________
PRZEPRASZAM!
No po prostu nie mogłam się powstrzymać, żeby was wrobić. Zabijcie mnie za to, poćwiartujcie, albo spalcie na stosie, ale to było silniejsze ode mnie.
Kilku osobom obiecałam, że to opowiadanie będzie miało o wiele więcej rozdziałów niż poprzednie, które skończyłam po szesnastym. 

A tak w ogóle to PRIMA APRILIS.  <3 

Za narażanie was na stres, dodaję nowy rozdział, żeby rozwiać wasze wątpliwości. 
OPOWIADANIE, BĘDĘ PROWADZIŁA NADAL.

Miałam dodać ten rozdział jutro, ale przy okazji dowiedziałam się kilku przemiłych rzeczy na swój temat. Chciałam was 'oświecić' wieczorem, ale już trudno.  Oh, i w tym miejscu serdecznie dziękuję za słowa 'W końcu skończyłaś', od jednej z osób. Przemiłe. Warto było was wrobić, dowiedziałam się od niektórych prawdy. Mimo przykrych słów i tak cieszę się, że was nabrałam. Prawda na pierwszym miejscu. Może będę robić to częściej? Dowiedziałabym się ponownie bardzo interesujących rzeczy.

Ale dla tych, którzy czytają moje opowiadanie, będę pisać je dalej. 

Dobra, już nie zrzędzę.
Plus jest taki, że macie dwa rozdziały jednego dnia. :D

43 komentarze:

  1. Kurde no znów się nabrałam no ale nie ważne rozdział boski.Harry i Vivien ciekawe co z tego będzie.Czekam na kolejny rozdział:):*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ej, obraziłam się na Nialla - ja im kibicowałam a on się zachował jak palant eh...
    mam takie wrażenie, że Harry chce wykorzystać sytuacje ;D

    czekam na kolejny :P
    I dobrze, że to tylko Prima aprilis :D


    van-ill-op.blogspot.com / zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajneee :D
    A ja tam mam nadzieję, że będzie coś pomiędzy Harrym a Vivienne:D
    Czekam na następny....:)

    OdpowiedzUsuń
  4. O nie!!! jak mogłaś nam to zrobić?? No ale wybaczam tylko dzięki temu,że dodałaś nowe opowiadanie

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba zwnowu zaczne czytać . Zawsze jak pojawi się nowy rozdział to wchodzę na bloga i czytam komentarze i zazwyczaj wychodzę,ale teraz jak przeczytałam komentarz @Van o Harrym to nie wyszłam i przeczytałam rozdział - jest genialny . Mam nadzieję ,że ona będzie z Hazzą . Mam pewne pytanie : 1.Kto to jest Michelle ? 2. Z kim Niall zdradził Vivien ? 3. Czemu Niall i Vivien się rozstali ? .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Michelle, to kuzynka Harrego. Jak najszybciej dodam ją do bohaterów *___*
      2. Tak na prawdę, nie mam zamiaru wyjaśniać z kim ją zdradził. Grunt, że zdradził.
      3. Po pierwsze z powodu tej zdrady, ale oboje stwierdzili, że lepiej będzie, kiedy nie będą razem.

      Myślę, że chociaż trochę przybliżyłam ci to co było wcześniej :p

      Usuń
    2. Tak , dziękuję . Jestem już pewna ,że będę to dalej czytać . Gratulację talentu : )

      Usuń
    3. Dziękuję Ci bardzo.
      Dodałam już Michelle do bohaterów, jakby co ^^

      Usuń
    4. Właśnie zauważyłam : )
      Ale zapomniałaś usunąć Daniell ,bo z tego co czytałam chyba już ją " wyrzuciłaś " z opowiadania . A tak wgl ile masz lat ? . ^^

      Usuń
    5. Nie wyrzucę Danielle, bo jeśli ktoś będzie czytał od pierwszego rozdziału, to się zdziwi, że jej nie ma ^^ Niech sobie tam będzie.

      W lutym, obchodziłam 15 urodziny ^^ :D

      Usuń
    6. A którego, dokładniej ? Bo ja też w lutym mam . ; p

      Usuń
    7. Dokładni 27 lutego. :)

      Usuń
    8. Ja mam 5 lutego xdd
      A kiedy następny rozdział ? ( Na tym i na tym 2 blogu)

      Usuń
    9. Nie mam pojęcia. Coś zaczynam pisać, ale szybko bym się nie spodziewała. Mam jeszcze dwa testy przed świętami, więc nie wiem kiedy dodam.

      Usuń
  6. Niall zachował się jak jakaś.. świnia! Kretyn! Chociaż może to i dobrze, Vivienne bardziej pasuje do Harrego. ;D
    Czekam na kolejny :)


    http://one-direction-lifee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Boże, ja to jestem niezłym agentem, bo się drugi raz tego dnia nabrałam -,- dobra, więcej takich długich przemów nie dostaniesz, za karę :D rozdział oczywiście świetny, jakoś Liamowi i Michelle szybko poszło. Awww, a poza tym Harry jest mega słodki. A Nick mnie wkurza. Nienawidzę chłopaków, którzy tak się przystawiają się do dziewczyn. Nie mogę się doczekać kolejnego rozdział:) xxx

    OdpowiedzUsuń
  8. Cholerka, zabije Cię za te Twoje żarty:***
    Kocham Cie:**

    OdpowiedzUsuń
  9. Zajebisty :D ale jak mogłaś nas tak oszukać ? czekam na następny :D ten blog jest Świetny :D niech Vivienne będzie z Harrym :D

    OdpowiedzUsuń
  10. wystraszyłas mnie . no kurde jako pierwsza mnie nabrałas i nikt wiecej nie umiał .kocham cie normalnie ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. OMG! podmienili mi Nialla , aaaaa! Jak on mógł? A wydawać się mogło, że jest w niej szalenie zakochany, a tu proszę, taka niespodzianka ;)
    Liam i Harry ... coraz bardziej się do nich przekonuję
    Liam jest jak taki starszy brat opiekuńczy i wgl
    Harry jest teraz taki delikatny i daje Vivienne wsparcie , myślę że coś z tego będzie ;)
    Coś mi tu nie pasowało no bo skończyć po 14 rozdziałach i bez jakiegoś specjalnego zakończenia? A ty żyjesz tym blogiem, więc tak po prostu byś g nie skończyła ;) <3

    Zapraszam do mnie , wpadnij przy okazji ;D
    http://moments-one-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze przyznać ci rację. To co piszę, jest moim życiem. Nie tylko blogi, ale również to co chowam do szuflady. Podwójna racja, nie skończyłabym tego bloga bez zakończenia. Na pewno, kiedyś go zakończę, ale jak na razie wcale się na to nie zanosi. :)

      Usuń
  12. Zapomniałam dodać . Nie rób tak jak z Niallem .Nic za szybko , poczekaj parę rozdziałów - niech się zbliżą do siebie : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki zamiar miałam od samego początku. Zresztą nikt nie powiedział, że Vivienne koniecznie musi z kimś być. Jeszcze nie wiem dokładnie co będzie dalej. Czy ja wiem, czy z Niallem było szybko? Tak naprawdę, dopiero w 12 rozdziale można było bez wahania stwierdzić, że jest z Vivienne. :)

      Usuń
    2. Dobrze by było jak by z kimś była, żeby było trochę romantyzmu xD

      Usuń
  13. podoba mi się :)
    zapraszam do mnie http://69-imagination.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. no nie, teraz siedzę i śmieje sama z siebie. poćwiartuje Cię, słonko! ;* no ale oczywiście ciesze się, że będziesz go dalej pisała. i mam nadzieję, że pomiędzy Viv i Harrym coś zaiskrzy. mrr. ;*

    OdpowiedzUsuń
  15. To jest mój ulubiony blog. Dziewczyno ty możesz bez wahania pisarką zostać. W większości blogów głowna bohaterka to zwyczjna dziewczyna bez większych problemów. A Vivienne jest kompletnie inna. Miała wielkie problemy, nie ufała ludziom. Straszliwie mi się to opowiadanie podoba i przestaszyłam się jak powiedziałaś, że je kończysz. Zszokowana byłam jak Niall zdradził Viv. Nie spodziewałam się tego po nim. Coraz bardziej lubię Harrego i Liam. Liam jest dla Viv jak starszy brat. Opiekuńczy, pomocny, niekiedy sie nią droczy. A Harry na całe szczęście zachowuje się inaczej niż na początku. Nie jest taki nachalny, bardziej się stara o nią. Już się nie mogę doczekać kolejnego rozdziału. Zapraszam też na bloga 1danotherdayanotherlife.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę się przyznać, że on niedawna tez przestałam czytac. Ale dziś postanowiłam to nadrobić i uważam, że popełniłam błąd. To jest cudowne<3 uwielbiam twój sposób pisania, wszystkie opisy i w ogóle wszystko. Buuu szkoda, że Niall zdradził Vivienne ale w sumie się cieszę bo teraz może w końcu będzie z Harrym :D albo coś... Nie wiem ale się ciesze. Uwielbiam w tym opowiadaniu też Liama, jak ktos napisał, jest dla niej jak brat mają takie fajne kontakty. Cieszę się, że pojawiła się Michelle. Ciekawi mnie ogólnie cała ''fabuła", że tak to nazwę i nie mogę się doczekać następnego rozdziału.
    Pozdrawiam
    Nika

    http://dlaczego-to-takie-trudne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny rozdział! Gratuluję jesteś pierwszą osobą, która mnie dzisiaj nabrała! Czekam na ciąg dalszy :D
    http://more--than--this.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziewczyno ale mnie wystraszyłaś ... Kończyć ten blog? To byłby koszmar. Genialny rozdział. Coś będzie z Vivienne i Harrym łii ;D Czekam na następny ; )

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale świetne to było! Bardzo podoba mi się ten rozdział. Rozbudziłaś na nowo moje nadzieje, co do Harrego. Może będą razem? Bardzo bym chciała.;)
    Czekam na następny. Bardzo jestem ciekawa jak się sprawy potoczą!
    Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie no ja cię chyba uduszę, ja się tu stresuję a ty mówisz że to żart pff.. :)
    a tak na serio to świetny pomysł może też tak kiedyś zrobię...: D
    A co do rozdziału to jak zwykle genialny, chociaż miałam taką malutką nadzieję, że coś będzie pomiędzy Vievienne a Harrym :)
    Pozdrawiam : D

    OdpowiedzUsuń
  21. osz tyyy... !! nabrałaś mnie !!!! a ja się tak zestresowałam ;/ haha
    rodział świetny ;P teraz Vivienne będzie mogła być z Harrym ;DD

    OdpowiedzUsuń
  22. Osz ty, a ja już myślałam, że kończysz.. :o
    Jak Harry ją zabrał od Liama i pobiegli razem do jego pokoju, to myślałam, że coś będzie, a tu taki zaskoczenie, bo tylko razem film obejrzeli. *_*

    OdpowiedzUsuń
  23. Dobrze, że wczoraj mnie nie było i dopiero dziś przeczytałam 14 rozdział, więc mam satysfakcję, że mnie nikt nie nabrał ;p
    "Wejdź do szafy i szukaj Narnii, a mi daj spokój" ten tekst jest boski xd Tak jak cały rozdział :) Czekam na kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
  24. CUDO!!!
    Ostatnio wkurzył mnie Niall , ale teraz to już mnie porządnie wkurwił...!
    Po co był z Viv jak cały czas kochał tamtą ?
    Widać , że Harremu się to podoba ;))
    Znów zarywa do Viv-brakowało mi tego ;D
    Czekam na nn ;**
    Pozdrawiam .xx

    OdpowiedzUsuń
  25. AAAAAAAAaaaaaa!! Jejku! Dziewczyno ty masz !WIEEEEEEEEEELKI! Talent!!! Dobra, spokojnie wdech.. wydech.. Ok wracając do opowiadania Niall zachował się hmm.. jak to ująć żeby ładnie było?? Powiedzmy że zachował się chamsko, baardzo chamsko. Chcę żeby Viv była z Harrym!! On jest cudowny!! Kurde noo.. z wszystkich opowiadań na blogach te jest najfajniejsze :] Ale tak serioo.. Może się troszkę rozpisałam, ale chcę coś jeszcze napisać. Jeżeli ktoś chce poczytać jakiegoś bloga o One Direction to pisać na GG : 42434719
    Directionerka!!

    OdpowiedzUsuń
  26. Niee tak na serio to pisać tu!!

    OdpowiedzUsuń
  27. Sorki, że dopiero teraz. Świetny rozdział, tylko baardzo Cię proszę, nie rób więcej Nam takich numerów, bo zawału dostanę. Stracisz jedną czytelniczkę i co będzie? :)
    Czekam na kolejny,
    Całuski, Angie.

    OdpowiedzUsuń
  28. bardzo mi się podoba i nie mogę się doczekać następnego :)
    zapraszam do czytania i komentowania u mnie

    OdpowiedzUsuń
  29. O kurde jakie fajne! Właśnie nadrabiam zaległości więc długiego komentarza nie będzie, przykro mi ;c
    A więc tak: kocham twojego bloga i kurde jak mogłas nadal zaczac dodawac rozdziały kiedy mnie nie było? Foch z przytupem i melodyjką :D A tak na serio: Niall to dupek, Daniell zdzira, a Viv będzie z Harrym. Tyle w temacie :D
    Czekam na nn! xxxxx

    [http://holdmetight-vick.blogspot.co.uk/]
    [http://xeverlastinglovex.blogspot.co.uk/]

    OdpowiedzUsuń