środa, 28 marca 2012

Rozdział 13.


KILKA DNI PÓŹNIEJ

Ubrałam się w szare spodnie od dresu, kremową koszulkę, tego samego koloru trampki i szary sweter. Zrobiłam warkocza, który opadał na moje prawe ramię. Nie mam zbytniego powodu do strojenia się. Chłopaki razem z Eleonor, wyjechali na koncert, na który niestety pojechać nie mogłam. Powody znają wyłącznie moi rodzice, niestety nie chcieli mi ich podać więc pozostało tylko 'nie, bo nie'. Jeszcze doszło słynne 'nie pyskuj' i sprawa skończona. Mają wrócić jutro wieczorem. Skończy się całodobowe zaleganie na kanapie, niestety. 
Dokładnie dzisiaj mijają dwa tygodnie, jak jestem z Niallem, a mój chłopak właśnie wieczorem jest na wyjeździe, na który niestety nie mogłam pojechać z nim. Jestem bardzo wdzięczna moim rodzicom. To tak dziwnie brzmi.. mój chłopak. Tak trochę, poważnie? No dla mnie tak, w końcu to mój pierwszy chłopak, który, mam nadzieję, nie ma ochoty mnie wykorzystać.

Usiadłam przed telewizorem, z miską popcornu i od razu chwyciłam za pilota. Mam ochotę pooglądać coś absolutnie nie miłosnego. Usłyszałam dźwięk dzwonka, marudząc pod nosem wstałam z miejsca i udałam się w stronę drzwi. Otworzyłam je, w nich stał uśmiechnięty od ucha do ucha Niall z kilkunastoma różami w ręce.
- Co ty tu..- zaczęłam, ale nie było dane m skończył po ten od razu nic nie mówiąc wszedł do środka, zamknął za sobą drzwi i zamknął mi usta pocałunkiem.
- Wróciliśmy szybciej. Przecież nie mogłem nie przyjechać. Dwa tygodnie to poważna sprawa. Większość dziewczyn zostawiała mnie po tygodniu- zachichotał, całując mnie w policzek. Podał mi kwiaty, pokazując przy tym swoje białe zęby. Dałam mu buziaka w nos i wskazałam ręką, żeby wszedł do środka.
- Gdybym wiedziała, nie wyglądałabym..- spojrzałam w dół wchodząc do salonu- tak- skończyłam wzdychając. Położyłam róże na stoliku i odwróciłam się przodem do blondyna.
- Marudzisz- zaśmiał się stając przede mną- W dresach też ci do twarzy- szepnął mi do ucha, przyciągając mnie do siebie za biodra. Zaśmiałam się i wymijając go usiadłam na kanapie- Obrażam się- bąknął zajmując miejsce obok mnie. Założył jedną rękę na drugą, z podniesioną głową patrząc w wyłączony telewizor. W odpowiedzi, omijając mój wybuch śmiechu, przysunęłam się do niego i położyłam głowę na jego ramieniu. Zaczął głaskać moje włosy.
- Jak ostatni koncert?- zagadnęłam, kiedy chłopak przerzucał kanały w telewizorze.
- Pełno fanek, ciągłe krzyki, śpiewanie, koniec występu, a potem autografy. Tak jak zawsze- westchnął mocniej mnie do siebie przyciskając.
- Powinnam być zazdrosna?- zaśmiałam się podnosząc głowę do góry.
- Nie, raczej nie- blondyn przekręcił oczami i dał mi buziaka w czoło.
- Powiedzmy, że ci wierzę- ponownie położyłam głowę na ramieniu chłopaka i wróciłam do bawienia się końcem jego bluzy.
- Nie mogłem się przez Ciebie skupić- rzucił zostawiając na programie muzycznym i odstawiając pilota na stolik- Cały czas myślałem o tobie- szepnął mi do ucha. Uśmiechnęłam się pod nosem i podniosłam się do pozycji siedzącej, opierając się plecami o poręcz kanapy. Niall przysunął się bliżej mnie i nachylił się nade mną. Nie czekając, aż sam mnie pocałuje zrobiłam to za niego. Drzwi do mojego domu się otworzyły, odgłos był podobny do dźwięku wydawanego przez stado koni uciekających ze stajni.
- Vivienne!- każdy, każdego przekrzykiwał.
- Dzięki- prychnął Niall w stronę stojących w drzwiach, odsuwając się ode mnie kawałek. Rozczochrałam mu włosy i nawet nie zdążyłam podnieść się z kanapy, jak czterech chłopaków i jedna dziewczyna, rzucili się na mnie- Bo mi dziewczynę udusicie!- wydarł się na nich, na co oni zareagowali wybuchem śmiechu. Po kolei zaczęli wstawać z miejsca, Liam wziął mnie na ręce i postawił obok Nialla.
- Oddaję- zaśmiał się szturchając zdezorientowanego blondyna w ramię. Przekręciłam oczami, i nic nie mówiąc spojrzałam na roześmianego Liama.


- Zmywajmy się, póki na nas nie patrzą- szepnął mi do ucha Niall, łapiąc mnie za rękę. Kiwnęłam głową i w szybkim tempie opuściliśmy salę kinową, od razu udając się na ławkę przed kinem. Doszliśmy do niej w całkowitym milczeniu- Chodź do mnie- Niall podniósł jedna brew do góry i poklepał się po kolanach. Pokręciłam przecząco głową, nadal stojąc nad ławką- Nie?- spytał podnosząc się z ławki- Jesteś tego pewna?- podszedł do mnie i pchnął na drzewo, byłam zmuszona oprzeć się o nie plecami. Skinęłam głową, na co chłopak przybliżył się do mnie i już któryś raz z kolei tego dnia, zbliżył swoje usta do moich. Odwróciłam głowę, dostałam tylko buziaka w policzek i zwinnie wywinęłam się z objęć blondyna. Pobiegłam przed siebie, w celu zrobieniu mu na złość. Uwielbiam jego złą minę. Dogonił mnie i objął od tyłu, całując w szyję- Nie ładnie, nie ładnie- szepnął mi do ucha, ciągnąc mnie za rękę, jednocześnie odwracając mnie w swoją stronę- Foch- prychnął i odwrócił się do mnie tyłem. Przewróciłam oczami i stanęłam przed nim.
- Czyżby?- spytałam, podnosząc się trochę do góry. Blondyn westchnął, złapał mnie w pasie i pocałował.
- Co ja się z Tobą mam..- stwierdził, chwytając mnie za rękę. Wzruszyłam ramionami, chłopak pociągnął w stronę ławki. Kiedy na niej usiedliśmy, zobaczyliśmy jakiegoś mężczyznę z aparatem, usilnie chowającego się za krzakami. Spojrzałam na Nialla, który objął mnie ramieniem- I tak prędzej czy później, się dowiedzą. Wydaje mi się, że nawet już się domyślają. Vivienne, chyba będziesz musiała do tego przywyknąć- pocałował mnie w głowę- Chyba lepiej by było, gdybym sam o Tobie powiedział- uniosłam głowę, z trochę przerażoną miną- Nie chcesz prawda?- odsunął się ode mnie i spojrzał w moje oczy.
- Nie o to chodzi. Może się coś.. stać, kiedy się o mnie dowiedzą- przyznałam, z grymasem na twarzy.
- Nawet tak nie mów- zabronił, ponownie obejmując mnie ramieniem- Zabraniam ci nawet tak myśleć. Nic się nie stanie i wszystko będzie dobrze, rozumiesz? Nie pozwolę, żeby coś ci się stało.
- Czasami wydaje mi się, że po prostu na ciebie nie zasługuje- westchnęłam. Chłopak gwałtownie mnie od siebie odsunął.
- Vivienne, możesz wreszcie docenić samą siebie? Kocham cię i będę cię kochał, czy będziesz tego chciała czy nie. Nie ważne, co się stanie później. Jesteś najważniejszą dziewczyną w moim życiu. Oczywiście, omijając moją mamę- zamyślił się, po czym zaśmiał.
- To były najpiękniejsze słowa, jakie w całym swoim życiu słyszałam- odezwałam się po kilku minutach, dając buziaka blondynowi.


- Wracaj tu, matole!- krzyknęłam, wbiegając wkurzona do domu chłopaków. Liam, chcąc poprawić sobie humor przewrócił mój pokój do góry nogami. Prawdopodobnie dostał się do niego przez otwarte okno. Wyrzucił wszystko z szafek, ponaklejał mi na drzwi naklejki w stylu 'Jestem vipem' i poprzyklejał różowe karteczki na całe moje pianino- Liam, debilu!- ponownie krzyknęłam, stając przed jego drzwiami.
- Cześć skarbie- usłyszałam na sobą, po czym poczułam jak ktoś mnie do siebie przytula.
- Odejdź, albo zginiesz- Zayn przechodzący obok mówiąc to, wybuchnął śmiechem. Wzięłam leżącą na szafce szczotkę i rzuciłam nią, trafiając w kolano Zayna. Odsunęłam się od blondyna i założyłam jedną rękę na drugą. W odpowiedzi szybko zniknął w swoim pokoju.
- Ja pierdole! Jak cię dorwę, to tak ci dupę spiorę, że nie usiądziesz przez trzy tygodnie!- krzyknęłam przez drzwi, odwracając się do nich tyłem. Niall posłał mi pytające spojrzenie- Nawet nie pytaj- przewróciłam oczami i z westchnieniem, zaczęłam bawić się swoją ręką. Chłopak zaśmiał się i podszedł bliżej. Objął mnie ramieniem i pociągnął w stronę schodów.
- Idziemy na spacer- rzucił, puszczając mi oczko.
- Nie chce mi się nigdzie iść- jęknęłam, próbując wyswobodzić się z uścisku chłopaka.
- Przestaniesz marudzić?- westchnął stając przed zejściem na dół.
- Hahahaha. Nie- prychnęłam, na co on tylko wzruszył ramionami i pociągnął mnie za rękę w stronę swojego pokoju- Niall, daj mi spokój. Jest dwudziesta pierwsza, a ja jestem strasznie zła, zmęczona i chce mi się spać. Możesz mnie zostawić w spokoju?- dokończyłam stając w progu jego pokoju. Przekręcił oczami i zamknął za nami drzwi.
- Hahahaha. Nie- zacytował, i przyciągnął mnie do siebie za biodra- Jak zasłużysz, to cię wypuszczę- powiedział zalotnie, opierając swoje czoło o moje.
- Zasłużyłam już tym, że na samym początku nie dostałeś kopa w tyłek- prychnęłam, cwanie patrząc na chłopaka.
- Zrzęda- rzucił, i nie zważając na mój bojowy nastrój pocałował mnie. Stwierdziłam, że nie ma sensu się opierać, bo w sumie ta czy siak na tym by się skończyło- Przestaniesz marudzić?- zaśmiał się, odsuwając kawałek ode mnie.
- Na razie mogę powiedzieć, że masz spokój- zaśmiałam się, wystawiając mu język.


- Ale żal- prychnął Niall, celując popcornem prosto w oko jednej z bohaterek filmowych. Wybuchnęłam śmiechem, patrząc na niego- No co? Zdradziła go. Należy jej się kara- wzruszył ramionami, ponownie kierując swój wzrok na ekran. Westchnęłam i położyłam głowę na jego ramieniu. Oparł swoją głowę o moją, nie odrywając oczu od telewizora.
- Oh, nasze gołąbeczki- usłyszałam za sobą głos Louisa. Przewróciłam oczami i zwinęłam popcorn z miski, stojącej obok Nialla. Lou wskoczył na kanapę, po czym w celu uprzykrzenia mi życia zaczął po niej skakać. Ze względu na to, że jestem absolutnie zdenerwowana, chwyciłam nogawkę jego spodni i pociągnęłam. Stracił równowagę i runął na ziemi- Vivienne!- krzyknął z wyrzutem. Uśmiechnęłam się zwycięsko i wróciłam do oglądania filmu. W drzwiach do kuchni pojawił się Liam. Błyskawicznie podniosłam się z kanapy i podchodząc do niego cicho, popchnąłem go na ścianę.
- I co teraz?- spytałam patrząc na chłopaka, przybierającego niewinną minę.
- Nic?- spytał, rozglądając się po całym pokoju.
- Zemszczę się. Nie będziesz wiedział gdzie, kiedy i jak. Ale się zemszczę- wyszczerzyłam się i wróciłam na swoje wcześniejsze miejsce. Niall posłał mi pytające spojrzenie, a ja zadowolona kiwnęłam głową, co miało oznaczać 'Jeszcze zobaczysz'. Nie mam pomysłu co mogłabym mu zrobić. W planowaniu zemst, jestem po prostu trupem. Niech dręczy go myśl, że coś go czeka. Czekając na zemstę, w końcu sam zeświruje. Jestem tego wręcz pewna.

- Nie idź- jęknął mój chłopak, przyciągając mnie z powrotem do siebie i sadzając sobie na kolanach.
- Muszę. Jest północ- przewróciłam oczami, odwracając się do niego przodem.
- Przecież Twoi rodzice są na delegacji- odezwał się ponownie, błądząc ręką po moim kolanie.
- Tak. Ale jakbyś nie wiedział, muszę czasem posiedzieć we własnym domu- prychnęłam, ściągając jego rękę ze swojego kolana.
- No nie bądź taka..- dorzucił, robiąc tę swoją 'smutną minkę', na którą nabierałam się na początku naszej znajomości. Teraz mogę stwierdzić, że mnie absolutnie nie rusza. Westchnął i obrócił mnie do siebie przodem- Vivienne..- zaczął ponownie, widocznie nie wiedząc, że nie mam najmniejszej ochoty na to, o czym on aktualnie rozmyśla.
- Dobranoc- westchnęłam, dałam mu buziaka w policzek i wstałam z miejsca.
- Skazujesz mnie na męki- podniósł się w tym samym momencie co ja i stanął naprzeciwko mnie.
- No to masz pro..- zaczęłam, ale przerwał mi pocałunkiem- blem- skończyłam, odrywając się od niego. Pstryknęłam o w nos, i zanim zdążył cokolwiek zrobić wyszłam z ich domu.
_______________________________________
Tak wiem, że powiedziałam o dodaniu rozdziału po 40 komentarzach. I taki tez miałam zamiar, jednak musiałam się najzwyczajniej uczyć. Z tego samego powodu, rozdział jest strasznie krótki i nudny. Flaki z olejem, za które przepraszam. Ale już kilka osób mnie męczyło, więc dodałam.

Będę was szantażować, bo kiedy tego nie robię nie dobijam nawet do dwudziestu kliku komentarzy i nie wiem, czy bierze się to z gorszych rozdziałów, czy z waszej niechęci.
Więc, kolejny rozdział 30 komentarzy. Nie podwyższam ani nie zmniejszam. 
Następny pewnie nie prędko. Jak uzbieracie komentarze, to trochę będziecie musieli zaczekać. Będzie trochę później, bo muszę napisać trzynasto- stronicowe opowiadanie na konkurs polonistyczny. A jutro mam jeszcze korepetycje, do tego dochodzi nauka na kolejne poprawy i kartkówka. Jeśli przeżyję najbliższe dni, to rozdział się pojawi. Czego nie mogę obiecać -__-

Jeśli macie do mnie jakieś pytania, chcecie być informowani o nowych rozdziałach,  bądź chcielibyście się czegoś dowiedzieć, to moje GG: 23799456.

A tak absolutnie od czapy, zakochałam się w tej piosence <kliknij, aby włączyć> Nie wiem dlaczego, bo w sumie za Bieberem nie przepadam, ale piosenka wpada w ucho. :D

32 komentarze:

  1. Świetny. W sumie jak zawsze :D Czekam na nn :***

    OdpowiedzUsuń
  2. eee tam, fajny jak zawsze. ;*
    czekam zatem na następny! ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny :D
    Czekam niecierpliwie na następny;]

    http://our-love-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie jest ciekawy, a nie nudny.
    Czekam na NN!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mogłam się już doczekać tego rozdziału, ale w zupełności Cię rozumiem. Też mam sporo nauki, terminy mnie gonią... No cóż, ale cieszę się, że w końcu umieściłaś. Związek Nialla i Viv jest przesłodki, naprawdę do siebie pasują. Jestem również ciekawa reakcji Harrego na ich związek, czy jest zazdrosny, czy jest też to mu zupełnie obojętne. Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału:) xxx

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi się podoba, jest świetny!!! Czekam na następny i rozumiem,że ie masz czasu na wstawianie opowiadań sama mam bardzo mało czasu po szkole

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozdział cudowny <3
    Kocham te fochy Nialla xD
    Heh ... czekam na zemstę na Liam'ie ;P
    Czekam na nn ;**
    Pozdrawiam .xx

    OdpowiedzUsuń
  8. Twoje opowiadania NIGDY nie były, nie są i nie będą nudne:)
    Czekam na następne <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Super rozdział, czekam na next:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny rozdział :)
    Uwielbiam Viv i Niall'a. Są taką słodką parką :) Czekam na kolejny, i nie bądź taka pewna, że nie dobijemy tej 40 :D Jeszcze się przekonasz, na co stać Twoich wiernych fanów :)
    Całuski, Angie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne po prostu. Ciekawi mnie reakcja harrego :( biedny.... Ale uważam, że Niall też będzie dobrym chłopakiem. Mimo, że może w rozdziale nic się nie działo ale i tak był fajny. nie zawsze musi sę coś dziać żeby nie był nudny, jak sie fajnie pisze to nigdy taki nie będzie ^^ :D
    Całuski
    Nika

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam ten rozdział! ((: byłam za Harrym, ale Niall jest taki kochany! ♥
    czekam na kolejny (:
    + po co pisać to opowiadanie? daj na konkurs swoje! hahaha (((:
    ++ co do tej piosenki, miałam z nią to samo! ((: chociaż, nie wiem czy to ja włączyłam złą wersję za pierwszym razem czy jak, ale ja znam tą piosenką w ciut szybszym tempie (: prawie nie zauważalnie, ale jednak, jestem przyzwyczajona tak bardzo do mojej, że od razu to usłyszałam :D haha :D

    Czekam na kolejny (:
    Justyna (: xx

    zapraszam do siebie (:
    http://and-you-stole-my-heart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, nie mogę dać tego opowiadania. Nie ta tematyka ^^

      Usuń
  13. Wow swietny rozdzial juz sie nie moge doczekac nastepnego :D
    Pozdrawiam:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Marudzisz... ;P Rozdział jest świetny, taki normalny i mimo, że nic się nie dzieje i po większości dotyczy ich miłości to mi się podoba. Nie w każdym musi się dużo dziać, umiesz nawet nudy rozdział przerodzić w coś naprawdę godnego pozazdroszczenia :)
    Czekam na kolejny i mam nadzieje, że pomimo obowiązków szybko go dodasz.

    Ooo i właśnie ostatnio doszłam do wniosku, że twoja bohaterka jest strasznie podobna do mnie, może dlatego jeszcze bardziej mi sie podoba ;P

    pozdrawiam.

    van-ill-op.blogspot.com / zapraszam jak znajdziesz czas :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja od początku kibicowałam Harremu ale Niall jest taki jakiś awwww <3

    świetny rozdział ;D



    our-love-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny rozdział, a Niall jest taki słodki :D
    Mam nadzieję, że szybko uda Ci się napisać kolejny rozdział mimo braku czasu. Warto poczekać, bo piszesz wspaniale :)


    http://one-direction-lifee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. aww... ale słodko ;P

    OdpowiedzUsuń
  18. chciałam napisać coś oryginalnego, ale nic mi nie przyszło do głowy oprócz tego, że jak zawsze ŚWIETNIE! <3

    OdpowiedzUsuń
  19. super rozdział ^^ ale mam przeczucie że stanie się coś złego jak będzie wracała do domu *-*

    OdpowiedzUsuń
  20. 40 ?! Ale spokojnie dobijemy do 40 ;p Rozdział zajebiaszczy xdd Asia xx

    OdpowiedzUsuń
  21. Suuper ! Fajnie piszesz ;))

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie wiem dlaczego uważasz, że ten rozdział jest nudny, bo mi się podoba i to bardzo :) Viv i Niall są słodcy <3 Mam nadzieję, że znajdziesz czas na napisanie kolejnego rozdziału :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Swietny:DJa tez wlasnie zalozulam bloga wiec jakbys mogla wejsc i dodac komentarz to bylabym ci wdzieczna to jest link http://one-thing-onedirection.blogspot.com/
    Pozdrawiam:D

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny :D czekam na następny :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam Twoje rozdziały <3 Ty tak nieziemsko piszesz :D Słodko ;* CZekam na ciąg dalszy

    OdpowiedzUsuń
  26. a więc dodaje już 30 kom. xd więc czekam na rozdział :* a wpis super, strasznie mi się podoba to opo. :)
    czekam. :*

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie wiem jak ty to robisz ale piszesz naprawdę świetnie ;)
    Strasznie podoba mi się twój blog ;)
    A co do rozdziału to jak zwykle genialny:)
    (Zapraszam do siebie http://op-onedirection.blogspot.com/)

    OdpowiedzUsuń
  28. KOcham tego bloga !! Masz talent nie ma co !! <3333 ;**

    OdpowiedzUsuń